Szukaj na stronie
Statystyka

arkadia-polania.pl Real PR


Free counters!
stat4u


Dieta OPTYMALNA

Niskowęglowodanowa dieta bardziej skuteczna w leczeniu otyłości

Badania Harwardzkiej Szkoły Zdrowia Publicznego wskazują, że po diecie niskowęglowodanowej następuje większy spadek wagi niż po diecie niskotłuszczowej, pomimo spożycia dodatkowo 25 000 kalorii w ciągu okresu 12-tygodniowego.

Taki wniosek postawiła pani Penelope Green 13 października 2003 na corocznym spotkaniu Towarzystwa Ameryki Północnej do Badań nad Otyłością w Fort Lauderdale na Florydzie. Wywołał on powszechne zainteresowanie w całym kraju.

Badaniom przewodniczył Walter Willett, przewodniczący Departamentu Żywienia, oraz Frederick Stare, profesor Epidemiologii Żywienia. Obejmowało ono trzy grupy badanych: Grupa pierwsza obejmowała żywienie niskotłuszczowe, druga niskowęglowodanowe zawierające taką samą ilość kalorii jak grupa pierwsza. Trzecia grupa obejmowała żywionych niskowęglowodanowo z dodatkowymi kaloriami w ilości 300 na dzień. Green stwierdziła, że uczestnicy wszystkich trzech grup stracili na wadze: w grupie żywionej niskotłuszczowo średnio 17 funtów, wgrupie żywionej niskowęglowodanowo 23 funty. Największe zdziwienie wzbudził fakt, że w grupie żywionej niskowęglowodanowo z dodatkowymi kaloriami uczestnicy badania stracili średnio więcej na wadze w porównaniu z grupą niskotłuszczową. Utrata wagi wynosiła średnio 20 funtów w porównaniu z 17 funtów w grupie niskotłuszczowej. Ponieważ uczestnicy trzeciej grupy jedząc więcej, byli w stanie więcej stracić na wadze w porównaniu z grupą niskotłuszczową. Green podkreśliła, że to badanie jest tylko pilotem zaplanowanych wcześniej badań na o wiele większą skalę, które aktualnie przygotowuje. Trzy badane grupy były relatywnie małe, gdyż liczyły po 7 uczestników. To oznacza, że z powodu małej liczby uczestników statystycznie wszystkie grupy uzyskały podobny spadek wagi. Ale nawet te wnioski są warte analizy z powodu tego, że uczestnicy, szczególnie tej trzeciej grupy, są godni uwagi. Według tradycyjnych założeń dietetyki, zjadając dodatkowe kalorie w ciągu dnia w ilości 25000 w ciągu 12 tygodni badania, powinni przytyć, a nie stracić na wadze.

- Ta trzecia grupa przekonuje mnie do podjęcia dalszych badań - twierdzi Green.

W czasie badania dokładnie kontrolowano, co jedzą uczestnicy w cza­sie 12 tygodni badania. Żywność dla nich była codziennie świeżo przygotowywana według opracowanych receptur w restauracji Cambridge, Ristorante Marino. Wybrano ten sposób przeprowadzenia badań jako lepszy, niż podanie uczestnikom tylko listy zalecanych produktów i ilości składników, z powodu większej możliwości kontroli diety uczestników badania.

Green osobiście przygotowywała posiłki według szczegółowo opracowanych receptur. Uczestnicy odbierali codziennie zapakowaną, przygotowaną dla nich żywność. Dla poszczególnych grup paczki z żywnością oznaczone były różnymi kolorami. Odbierano je w godzinach wczesnowieczornych i zawierały dzienny zestaw: kolację, przekąskę, śniadanie na następny dzień oraz zestaw minerałów i suplementów. Green opowiada, że razem z dietetykiem Juniper Devecis spędziła przed rozpoczęciem badań dużo czasu, przygotowując menu, próbując receptury na rozmaite dania oraz wypróbowując różny sposób przygotowywania dań. Jej celem było przygotowanie możliwie prostych i smacznych zestawów kulinarnych, które mogliby stosować ludzie przyzwyczajeni wcześniej do różnych smaków i diet. w efekcie wszyscy uczestnicy w czasie programu otrzymywali takie same dania, różniące się ilością jedzenia i sposobem przygotowania. Uczestnikami badania były osoby w wieku ponad 50 lat z nadwagą, które były poinformowane przez swoich lekarzy rodzinnych, że jeżeli nie stracą nadwagi, są zagrożone chorobą niedokrwienną serca lub cukrzycą. w rezultacie wszyscy uczestnicy grupy badanej byli silnie zmotywowani. Tylko jeden uczestnik zrezygnował, na szczęście jednak na tyle wcześnie, że znaleziono zastępcę.

Uczestnicy podzieleni byli na trzy grupy różniące się składem żywności. Grupa niskotłuszczową otrzymywała żywność składającą się z 55% węglowodanów, 30% tłuszczów i 15% białek. Dwie grupy niskowęglowodanowe otrzymywały żywność o składzie: 5%węglowodanów, 30% białek i 65% tłuszczów (przypis redakcji: proporcja B:T:W 1:2,2:0,2). Zarówno grupa niskotłuszczową jak i niskowęglowodanowa miały limitowaną ilość kalorii: 1500 kalorii dla kobiet i 1880 kalorii dla mężczyzn. Druga grupa niskowęglowodanowa o zwiększonej liczbie kalorii otrzymywała 1800 kalorii w przypadku kobiet i 2100 kalorii dla mężczyzn. Green osobiście uczestniczyła w przygotowywaniu potraw, nie tylko z pomocą dietetyczki układając menu, ale także w kuchni, doglądając i szkoląc personel. Nawet kiedy szef kuchni za akceptował menu i potrzebę dokładnego stosowania wyważonych ilości porcji i składników, pani Green doglądała sposobu przygotowywania, nie pozwalając odejść ani na krok od receptury. Przeprowadzała drobiazgowe kontrole w kuchni, próbując i ważąc rozmaite porcje, aby upewnić się, że są zgodne z protokołem. Te zabiegi były niezbędne, aby zapobiec potencjalnemu zafałszowaniu wyników z powodu niedokładności w przygotowaniu posiłków, co nie może mieć miejsca w badaniach, których przedmiotem jest dieta.

- Miarą sukcesu w mojej pracy - mówi pani Green - jest to, że wszyscy uczestnicy badań uzyskali spadek wagi. Średnio stracili 2 do 3 cali w obwodzie bioder, 3 do 4 cali w obwodzie nadgarstków.

Green interesuje się dietą niskowęglowodanową od 1999 roku, od czasu wizyty w klinice Atkinsa w Nowym Yorku. Zdecydowała, że najlepszą drogą do wyjaśnienia rozbieżności pomiędzy skutkami diety Atkinsa a wcześniejszymi badaniami będzie przeprowadzenie własnych badań dotyczących żywienia, w czasie których będzie dokładnie wiadomo, co badani jedzą.

- Wydaje się być sprzecznością, że można jeść tyle tłuszczu. Wnioskuję, że można jeść tak dużo, jak tylko się chce, jeżeli się tylko nie spożywa równocześnie dużo węglowodanów.

Jednak w przeprowadzonych badaniach nie pozwalano pacjentom jeść do woli, nawet w grupie trzeciej o dodatkowej ilości jedzenia, ilości te były określone i nie przekładały się na przyrost wagi.

Niektórzy mówią, że wnioski z tej pracy podważają zasady termodynamiki, ponieważ większa ilość kalorii powinna spowodować zwiększenie masy ciała, obojętnie jakie byłoby ich źródło. Green twierdzi, że takie tłumaczenie jest zbyt przyziemne. Jest dawno dowiedzione, że metabolizm białek zużywa więcej energii niż metabolizm węglowodanów, i to może być częściowa odpowiedź. Inną możliwością może być mniejsze wchłanianie przy diecie niskowęglowodanowej, jeśli jest ona bogata w białka i tłuszcze. Jakiekolwiek byłoby wyjaśnienie, prawa fizyki nadal obowiązują.

- Nawet przez minutę nie myślę, że przestają obowiązywać prawa fizyki - twierdzi pani Green.

Pozostaje tylko pozazdrościć Ameryce sprawności i szybkości działania. Przecież my znamy wiedzę o żywieniu optymalnym od lat. Znamy i propagujemy, lecz nie doczekaliśmy się do tej pory zainteresowania np. Instytutu Żywności i Żywienia. Czy na naszą mądrość zakupimy licencję w USA? Środowisko Bractw Optymalnych zamiast dzielić się i promować określonych wytwórców żywności, powinno skupić się na pokazaniu w świecie, że Polacy zebrali już wiele doświadczeń i wiedzę tę znają od dawna.

lek. med. Agata Płowecka

do góry

 

 
 
LUCULLUS
 

Wesprzyj nas
Moja książka
DOSTAŁEM DRUGIE ŻYCIE czyli wpływ żywienia niskowęglowodanowego na pozbycie się większości chorób cywilizacyjnych
DOSTAŁEM DRUGIE ŻYCIE czyli wpływ żywienia niskowęglowodanowego na pozbycie się większości chorób cywilizacyjnych
Reklama
Kumax

Niezależna Telewizja