Szukaj na stronie
Statystyka

arkadia-polania.pl Real PR


Free counters!
stat4u


AIDS: Dzieło ludzi?

NAUKOWA DEZINFORMACJA i TESTY z AFRYKI

za: Wikipedia
Robert Garo na zdjęciu z lat 80-tych

Widząc początki HIV w latach 30-tych XX wieku, teoria o szympansach dyskredytuje teorię mówiącą o laboratoryjnym rodowodzie wirusa i AIDS, która początki choroby umieszcza w drugiej połowie lat 70-tych. Tylko dlaczego teoria o szympansach utrzymała się tak długo?

Zwolennicy teorii konspiracyjnych wierzą, że szeroko rozpowszechnione historie dotyczące pochodzenia AIDS lansowane w mediach są przykładem naukowej dezinformacji mającej na celu ukrycie faktu, że jest ono dziełem człowieka. Jednym z przykładów może być słynna teoria o "pacjencie zero". Kolejnym jest historia o angielskim żeglarzu, który zachorował na AIDS w 1959 roku. Uważana dziś za fałszywą opowieść ukazała się w 1990 roku na łamach gazet, stając się przeciwniczką dla teorii konspiracyjnych (szczególnie szerzących się wśród Afroamerykanów).

"New York Times" pisał 24 czerwca 1990: "Przypadek ten obala także rozpowszechnione oskarżenia sowieckich władz o to, że AIDS powstało dzięki wirusowi, który uciekł wskutek błędu w eksperymencie lub był bronią biologiczną. Wówczas nie znano grupy ludzkich retrowirusów, do których należy AIDS. Naukowcy nie posiadali także technik inżynierii genetycznej, które mogłyby pomóc im w stworzeniu wirusów". Kilka lat potem okazało się, że historia nie ma nic wspólnego z AIDS, zaś tkanki żeglarza zostały przypadkowo (lub celowo) zakażone HIV.

W 1998 roku media mówiły o kolejnych dowodach na to, że AIDS zaczęło się w Afryce. Dowody miały odnosić się do zamrożonej próbki krwi z 1959 roku, która okazała się dać wynik pozytywny po teście na obecność HIV. Badacze orzekli, że niewielka ilość serum zawierała fragmenty HIV "blisko spokrewnione" z wirusem odnalezionym u trzech szympansów z afrykańskiej dziczy i zamrożonych zwłok szympansa o imieniu Marylin, odkrytego w zamrażarce w Fort Detrick.

Próbkę pobrano od członka ludu Bantu zamieszkałego w Kinszasie w Kongo. Jego imienia ani pozycji społecznej nie ujawniono. Szczegóły tej historii i testów przeprowadzonych na próbce (opisywanej potem jako "najstarszej próbce krwi zakażonej HIV") zawarte zostały w "The River: A Journey to the Source of HIV and AIDS" ("Rzeka: Podróż do źródeł HIV") autorstwa Edwarda Hoopera, który twierdził, iż HIV wprowadzone zostało do organizmów Afrykanów poprzez szczepienia przeciwko polio w drugiej połowie lat 50-tych. Hooper twierdził, że szczepionka wykonana była przy pomocy komórek nerkowych szympansów, które zakażone były przodkiem wirusa HIV.

Przetestowana na obecność HIV w połowie lat 80-tych próbka z 1959 roku była jedyną z 700 sztuk zamrożonych porcji krwi z Kongo, które dały pozytywny wynik w teście na HIV. Pobrana przez Arno Motulsky’ego próbka była jedną z wielu przesłanych do University of Washington w Seattle używanych to testów genetycznych i objętych w raporcie "Population Genetic Studies" ("Studia genetyczne nad populacją") opublikowanym w 1966 oku. Około 1970 pozostałe próbki przewieziono do Emory University w Atlancie do dalszych badań. za: Iusy.org

W 1985 roku próbka weszła w inne ręce i tym razem została poddana badaniu na HIV przez Andre Nahmiasa, wirusologa i badacza zwierząt stowarzyszonego z Yerkes Primate Center w Emory. Okaz z Kongo był jedną z 500 próbek krwi pobranych od czarnych mieszkańców Afryki Subsaharyjskiej w latach 1959 - 82. Początkowo 90% próbek pobranych w 1959 dało wyniki pozytywny na obecność HIV po teście ELISA (teście immunoenzymatycznym), jednakże udowodniono potem, że było inaczej. Po badaniach w Emory, próbki przesłano do Harvard University do przebadania na obecność HIV w laboratorium Maxa Essexa.

Początkowo trzy z próbek krwi pobranej w 1959 zakażone były HIV, ostatecznie jednak okazało się, że potwierdzić to można tylko w przypadku jednej z nich należącej do człowieka z plemienia Bantu. w czasie tych badań laboratorium Essexa zarażone było małpimi wirusami.

W 1986 toku Essex odkrył nowy ludzki wirus AIDS, który potem okazał się być małpim wirusem. Źródłem tego wirusa był ssak z centrum hodowli niedaleko Southborough. Zakażenie laboratorium okazało się mieć skutek w jego teorii dotyczącej makaków, która rozprzestrzeniła się m.in za pośrednictwem mediów.

Równie mało wiadomo także o fakcie zakażenia laboratorium Gallo w Narodowym Instytucie Onkologicznym przez małpie wirusy. w 1975 mówił on o nowym ludzkim wirusie HL-23, który ostatecznie okazał się być trzema małpimi wirusami. Gallo twierdził, że nie ma wyjaśnień na to, w jaki sposób doszło do skażenia.

W 1996 roku Hooper nakłonił Nahmiasa do przekazania pozostałych próbek z 1959 roku Davidowi Ho z Rockefeller University. w 1996 roku Ho został nazwany przez "Time" "Człowiekiem roku", choć niewielu ludzi o nim słyszało. Ho jest także dyrektorem Aaron Diamond AIDS Research Center, stowarzyszonym z Rockefeller University oraz Nowojorskim Centrum Krwi.

Ho określił, iż niewielka ilość pozostałej próbki nie zawiera żywego wirusa, ani też kompletnych wirionów [pojedynczych kompletnych cząstek wirusowych zdolnych do zakażenia komórki] wirusa. Zamiast tego, pewne jego fragmenty (ok. 15% całego genomu) zostały przetestowane i zaprezentowane światu naukowemu jako najstarszy przykład HIV na świecie. Wyników Ho nie da się potwierdzić, ponieważ próbka z 1959 została w zupełności zużyta.

W raporcie opublikowanym w magazynie "Nature" 5 lutego 1998 (pt. "An African HIV - 1 sequence from 1959 and implications for the origin of the epidemic") pojawia się nazwisko Hoopera, Ho, Berre Korbera, Nahmiasa i innych. Raport ten stanowić miał niezbity dowód na to, że HIV istniało u Afrykanów w 1959 roku.

Choć brak próbek tkanek z lat 60-tych i 70-tych, które dają pozytywny w testach na HIV wynik, jak i udowodnionych przypadków AIDS, Hooper opiera swą teorię o zakażeniu Afrykanów HIV poprzez szczepionki na polio na teście próbki z 1959.

W swej książce Hooper odrzuca twierdzenia fizyka Roberta Streckera, pierwszego człowieka mówiącego o AIDS jako dziele człowieka, a także wielu innych autorów.

Potępiając wizję badań nad AIDS jako bronią biologiczną, Hooper pisze: "Smutne jest, że zwolennicy Streckersa kontynuują rozgłaszanie jego niedoinformowanych i przestarzałych wersji mitu, oskarżając [o stworzenie HIV] kolejno ZSRR, CIA, Niemców i Światową Organizację Zdrowia (WHO)". Odrzuca on związki ze szczepionką przeciw żółtaczce mówiąc, że tylko dwóch z 826 zaszczepionych gejów zachorowało na AIDS do 1983 roku. Ignoruje on jednak fakt, że do 1981 roku ponad 20% z nich okazało się nosicielami wirusa HIV a rok później odsetek zwiększył się o 10%. Odrzuca on również związki HIV ze szczepieniami przeciwko ospie w Afryce mówiąc, że "nie ma powodów, aby przypuszczać, że w szczepionkach przypadkowo znalazł się HIV czy SIV" (czyli małpia odmiana HIV, ang. simian immunodeficiency virus). Nie rozpatruje on jednak możliwości mówiącej o celowym zakażeniu szczepionek.

Mimo swych badań, Hooper zdaje się być nieco naiwny odnośnie trwającego transferu wirusów między różnymi gatunkami naczelnych w centrach, gdzie są przetrzymywane. Dla przykładu, w 1995 roku rozmawiał on z Prestonem Marxem w LEMSIP. Wówczas Marx był przedstawicielem organizacji Davida Ho, Aaron Diamond Research Center. Hooper pisał: "Byłem zszokowany tym, w jaki sposób tkanki i serum od jednych gatunków wprowadzane są do drugich, długo po tym, jak ryzyko zakażenia międzygatunkowego zostało ukazane wskutek katastrofy z SV40 (szczepionką przeciw polio) i byłem zaskoczony, że te osobniki z grupy dotkniętych tajemniczą chorobą, które przeżyły, zostały sprzedane do innych centrów, aby tam przeprowadzano na nich eksperymenty. Co więcej, ten brak monitoringu i centralnej kontroli dawał się we znaki także na innych polach, jak ksenotransplantacja i tutaj jego skutki mogły być znacznie bardziej przerażające".

Hooper znacznie uprościł swą teorię odnośnie pojawienia się AIDS. Zignorował informacje mówiące o zwierzęcych wirusach, które umieszczano w ludzkich tkankach w latach 60-tych i 70-tych, wszelkie niebezpieczne twory wirusowe, które zmieniano dla potrzeb badań nad rakiem, szczepionkami i sekretną bronią biologiczną.

SZYMPANS w LODÓWCE

za: releasechimps.org1 lutego 1999 roku, Lawrence K. Altman, długoletni współpracownik New York Timesa zajmujący się medycyną stwierdził, że "zagadka pochodzenia wirusa wywołującego AIDS została rozwiązana". Grupa badaczy kierowana przez Beatrice Hahn z University of Alabama przeprowadziła badania nad trzema szympansami z Afryki oraz przyjrzała się zamrożonym zwłokom szympansa odkrytym przez przypadek w Fort Detrick. Test w 1985 potwierdził jego nosicielstwo HIV. Opierając się na swych badaniach Hahn orzekła, iż powszechny podgatunek szympansa (Pan troglodytes troglodytes) był nosicielem wirusa najbardziej zbliżonego do HIV.

W blasku mediów naukowcy zaprezentowali drzewo genealogiczne wirusów naczelnych (co mało kto zrozumiał), aby udowodnić to, że HIV genetycznie wywodzi się od wirusa nękającego małpy w dżungli. Molekularna analiza danych przeprowadzona przez Betce Korber i superkomputer Nirvana z Los Alamos National Laboratory wskazała, że HIV przeskoczyło z małpy na człowieka w Afryce w okolicach roku 1930. (Los Alamos jest miejscem, gdzie m.in. zbudowano bombę jądrową a także laboratorim, które kierowało sekretnymi eksperymentami z promieniowaniem na niczego nie spodziewających się cywilach od lat 40-tych).

Beatrice Hahn wysunęła teorię o myśliwym, który zranił się w czasie sprawiania upolowanego szympansa i w ten sposób zaraził się. Naukowcy łatwo zaakceptowali teorię mówiącą, że wirus HIV i jego kuzyni przenosili się z małp na ludzi przy kilku okazjach, co wyjaśniałoby pochodzenie trzech oddzielnych podtypów HIV-1 (M, N i O) a także HIV-2.

Szympansy w Zachodniej Afryce są zwierzętami łownymi, ale wykorzystuje się je również do celów medycznych. Młode cenione są w nauce i zabierane matkom, które są zabijane. Wiele z nich umiera z powodu stresu i nieludzkich warunków w czasie transportu do laboratoriów i ogrodów zoologicznych w krajach zachodnich.

Wskutek tego szympansy stały się gatunkiem zagrożonym. w ubiegłym wieku populacja tych małp w Afryce spadła z dwóch milionów sztuk do mniej niż 150.000. Mimo morderstw dokonywanych na szympansach, to właśnie one obwiniane są o światową epidemię AIDS.

Beatrice Hahn nie są obce teorie związane z naczelnymi, ponieważ pracowała ona z Gallo, kiedy ten rozpowszechniał swą teorię odnośnie związku wirusa występującego u makaków a HIV.

Mimo to dziennikarze nie zwrócili na to uwagi i nowe odkrycia, wraz z próbkami z 1959 w pełni przekonały naukowcy establishment o afrykańskich korzeniach HIV i AIDS.

KONFERENCJA - POCHODZENIE AIDS

Kiedy pod koniec 1998 roku ukazała się książka Hoopera, naukowcy szybko użyli danych o nowych szympansich wirusach, aby zdyskredytować jego teorię o szczepionce przeciwko polio. AIDS w Afryce nie mogło przenieść się z gatunku na gatunek w latach 50-tych, jeśli doszło do tego 20 lat wcześniej. Badacze odmówili wiarę w to, że do powstania HIV przyczynić mogli się inni uczeni.

Hooper obszedł tą teorię, początki AIDS widząc w latach 50-tych. Dziś inni naukowcy przesuwają tą granicę o kilka dekad w tył. Fakt, że do początków lat 80-tych w Afryce nie doszło do epidemii zdaje się nie liczyć. Aby uczynić swe twierdzenia bardziej oficjalnymi, mała grupka naukowców zorganizowała spotkanie, na którym raz na zawsze mieli ustalić wersję o pochodzeniu AIDS.

W październiku 2000 roku Royal Society of London zorganizowało dwudniową konferencję poświęconą korzeniom HIV. Oczywiście nie omawiano na niej teorii związanych z bronią biologiczną. Jeden z profesorów stwierdził nawet, że "wszystkie ludzkie choroby zakaźne mają pochodzenie odzwierzęce". Choć nigdy przedtem nie doszło do wystąpienia choroby podobnej do AIDS (aż do czasu, kiedy naukowcy zaczęli przenosić wirusy poza granice gatunkowe), ten sam profesor dodał, że "naturalny transfer tych infekcji jest rzeczą powszechną w populacjach zwierząt".

Używając fragmentów wirusa z próbki z 1959 roku i porównując je z wybranymi wirusami zawartymi w banku w Los Alamos, Betty Korber udoskonaliła swe komputerowe kalkulacje, wskazując na prawdopodobną datę 1940, "z granicami pewności od 1871 do 1955". Instytut Rega w Antwerpii oszacował, że transfer mógł mieć miejsce między rokiem 1590 a 1760, przy czym najpewniejszą datą było 1675 rok.

Wnioski Hoopera były w dużej mierze ignorowane przez biologów molekularnych. Preston Marx przestrzegał przed innymi chorobami, które mogą przejść na nas z małp. Żaden z naukowców nie wspomniał jednak o tym, co stało się z tymi wirusami, które krążyły po świecie w ramach SVCP na kilka lat przed pojawieniem się AIDS.

"Ostatnie słowo" londyńskiej konferencji mówiło, że wszystkie "ludzkie infekcje wirusowe miały pochodzenie odzwierzęce. Zwierzęta zawsze dostarczać będą źródeł wirusów, które mogą zagrozić w przyszłości ludzkiej populacji". Naukowcy przewidywali też: "Wciąż istnieją miriady nieznanych wirusów występujących u zwierząt lądowych, wodnych i powietrznych z możliwością przenoszenia ich na człowieka". Najwyraźniej żaden z nich nie powstał w zwierzęcych laboratoriach.

AIDS, GENETYKA i EKSPERYMENTY NA LUDZIACH

Odrzucana przez większość naukowców teoria o laboratoryjnym pochodzeniu AIDS jest wbrew wszystkiemu racjonalnym wytłumaczeniem początków HIV. Częściowo bazuje ona na wiedzy o eksperymentach przeprowadzanych przez nieodpowiedzialnych naukowców na dwie dekady przed epidemią choroby.

W dodatku, ślady wskazują jasno, iż naukowcy oraz ci spośród nich zajmujący się bronią biologiczną, sekretnie przeprowadzali eksperymenty na nieświadomych tego ludziach. Przerażające aspekty Human Radiation Experiments [serii zimnowojennych eksperymentów mających na celu m.in. badanie wpływu promieniowania na ciało człowieka] ukazują nam, że sekretne medyczne eksperymenty nie są fantastyką czy paranoicznym lękiem.

Łatwo jest zrozumieć, dlaczego naukowcy mogą chcieć ukrywać sztuczne pochodzenie AIDS i obwiniać za wszystko małpy. Jasne staje się, że większość czołowych badaczy promujących tą teorię związana była w jakiś sposób z programem SVCP lub są związani z badaniami nad transferem wirusów w laboratoriach, ze szczególnym uwzględnieniem badań nad naczelnymi.

Od samego początku epidemii badacze odrzucali jakiekolwiek związki AIDS z nowotworami, a także twierdzenia o związkach HIV i badaniami nad kancerogennymi zwierzęcymi retrowirusami. w 1984 roku Gallo nazwał HIV wywołującym nowotwór wirusem "białaczki/chłoniaka". Aby ukryć związki z nowotworami, nazwa została natychmiast zmieniona na wirus.

Moje własne badania nad mięsakiem Kaposiego, opublikowane w 1981 roku wskazują na "związaną z nowotworem bakterię" jako prawdopodobny czynnik w klasycznych przypadkach tego typu. Przed odkryciem HIV w 1984, inne teksty z 1982 i ’83 roku wskazywały na podobną bakterię w powiększonych węzłach chłonnych i przypadkach mięsaka Kaposiego u gejów z AIDS. Od lat 50-tych wiążąca się z rakiem bakteria mogła być łączona z wirusami, jak i mykoplazmami. Ten aspekt badań nad rakiem był przez wiele lat skrywany przez naukowy establishment.

Gallo w swej książce z 1991 roku fałszywie twierdzi, iż w przypadku mięsaka Kaposiego nie znaleziono czynników infekujących. Wiele rzeczy wskazuje, iż naukowy establishment szuka pełnej kontroli nad wszelkimi aspektami badań HIV, aby nie łączyć nigdy korzeni AIDS z dawnymi badaniami nad rakiem i ukryć konotacje z programami badań nad bronią biologiczną. Przyczynia się to do skrywania faktu, iż AIDS w rzeczywistości jest nową stworzoną przez ludzi zakaźną formą nowotworu.

Czy mała grupa rządowych naukowców jest w stanie utrzymać posiadającą wady (choć dopuszczalną naukowo) teorię o małpim pochodzeniu AIDS i oszukiwać opinię publiczną?

W latach 30-tych ub. wieku szanowana niemiecka społeczność naukowa została w pełni przemieniona wskutek faszystowskich poglądów o niższości Żydów i wyższości rasy panów. Kontrola Nazistów nad nauką i mediami doprowadziła ostatecznie do Holokaustu. Czy nauka otaczająca pochodzenie AIDS zakrywa ogólnoświatowy program zmniejszenia populacji planety, którego autorami są sami ludzie?

Najwyższy czas, aby teorii o sztucznym pochodzeniu HIV przyjrzeć się z pełną powagą. Jej zwolenników nie należy traktować jako paranoików i zwolenników teorii spiskowych. z drugiej strony sami badacze powinni zgłębić nieznaną historię tej choroby i skutki, jakie może to nieść.

Jak wiele innych wirusów przenoszących się z innych gatunków będziemy musieli przetrwać, zanim zaczniemy kwestionować dobre chęci naukowców, którzy wciąż w swych laboratoriach dokonują eksperymentów z transferem wirusów?

Ludzie żyjący z HIV

Lawrence K. Altman, reporter "Timesa", który w 1999 roku pisał o rozwiązaniu zagadki pochodzenia AIDS, zapytał jakiś czas później z pewnym niezdecydowaniem: "Skąd pochodzi AIDS? Możemy jedynie zgadywać. Odkrycie odpowiedzi na to pytanie będzie bardzo ważnie, ponieważ dojście do tego, w jaki sposób AIDS stało się epidemią, może pomóc nam w uniknięciu podobnego scenariusza w przyszłości".

Nie trzeba być wielkim naukowcem, aby wyobrazić sobie to, jak po stworzeniu HIV naukowcy wprowadzali go do różnych grup społecznych i ukrywali medyczne eksperymenty związane z kontrolą populacji.

Sekret i naukowa dezinformacja, która otacza eksperymenty z promieniowaniem z okresu Zimnej Wojny uczy nas, jak łatwo naukowcy związani z rządem mogą ogłupić opinię publiczną w sprawach naukowych. Kiedy w grę wchodzi zaś naukowy szwindel, badacze dobrze wiedzą, iż większość ludzi nie zrozumie nic.

______________________

Tłumaczenie: Serwis INFRA
Autor: dr Allan Cantwell Jr (tyuł oryg.: The Man-Made Origin of AIDS: Are Human and Viral Experiments Responsible For Unleashing The HIV Holocaust?)

do góry

 

 
 
LUCULLUS
 

Wesprzyj nas
Moja książka
DOSTAŁEM DRUGIE ŻYCIE czyli wpływ żywienia niskowęglowodanowego na pozbycie się większości chorób cywilizacyjnych
DOSTAŁEM DRUGIE ŻYCIE czyli wpływ żywienia niskowęglowodanowego na pozbycie się większości chorób cywilizacyjnych
Reklama
Kumax

Niezależna Telewizja