Szukaj na stronie
Statystyka

arkadia-polania.pl Real PR


Free counters!
stat4u


Optymalne żywienie - droga do zdrowia

Przez trzy lata niemalże "sikałem odbytnicą". Dosłownie. Około dwadzieścia razy dziennie chodziłem do ubikacji. Nadkwasotę żołądka miałem tak silną, że niejednokrotnie zjadałem paczkę sodki dziennie, oraz ręcznie usuwałem nadwyżkę kwasu żołądkowego. Waga doszła do 116 kilo, a do tego przyplątała się kontuzja kolana oraz miażdżyca kończyn dolnych. Duży paluch lewej nogi zaczerniał, ropiał. Sławny polski ortopeda, wydał na moje nogi wyrok. "Niestety nic na to nie można poradzić, będzie pan musiał usiąść na wózek inwalidzki" powiedział.

Inny znów lekarz, gdy jadąc samochodem dostałem ataku serca i trafiłem do izby przyjęć szpitala widząc moje ciśnienie: 268/168, szeroko otworzył oczy i zapytał - "to pan jeszcze żyje"? Udało mi się przeżyć pierwszy zawał. Później chyba przyszło najgorsze z niemożliwych. Przy wrzodach żołądka, owrzodzeniu dwunastnicy, doszło potwierdzenie - nowotwór jelita grubego. Na tę chorobę odchodziło z tego świata większość moich przodków w linii męskiej.

Właśnie w tym ostatnim momencie kolega polecił mi dietę Kwaśniewskiego. Kazałem mu sobie wsadzić ją do nosa, gdyż uznałem to jako dietę kapuścianą pana prezydenta! Okazało się, iż jest to dieta tłusta dr Kwaśniewskiego z Ciechocinka. Natychmiast kupiłem książkę "Żywienie optymalne" i zastosowałem. Już po pierwszym posiłku sporządzonym według tej książki poczułem miłe ciepło w żołądku. Od tego posiłku nie biorę sody, ani też innych leków. Zgaga minęła. w sierpniu minęło 4 lata jak ściśle stosuję to żywienie. Ustąpiły prawie wszystkie dolegliwości. Ciśnienie mam w normie. Powiększone serce również wróciło do normy.

W ciągu niespełna 4 miesięcy osiągnąłem wagę 86 kilogramów przy wzroście 183 cm., która utrzymuje się na tym samym poziomie. EKG nie wykazuje żadnych tendencji zawałowych. Układ pokarmowy wrócił do normy - nogi same noszą moje ciało bez "kul". Paluch lewej nogi zagoił się i nie trzeba było go amputować.

Po roku żywienia udałem się na cykl szkoleń. Za twórcą żywienia jeździłem gdzie tylko on się pojawiał. Byłem chłonny wiedzy. Pomimo to, że trzy książki mistrza przeczytałem kilkakrotnie to wciąż potrzebowałem nowych informacji od ludzi z dłuższym ode mnie stażem żywieniowym. Bichemię Harpera też, wielokrotnie studiowałem.

DLACZEGO LEKARZE NIE CHCĄ DO NIEJ WRÓCIĆ, ABY TO ZROZUMIEC? Dlaczego wiedza, która wywodzi się z naszego pięknego kraju nie jest akceptowana przez medyczne autorytety. Kongres amerykański pod naciskiem tamtejszej Polonii nakazał przeprowadzenie badań i okazało się, że jajko jest najzdrowszym produktem dla człowieka. o tym pisano w czasopismach medycznych w ubr. Nikt jednak nie pokusił się o dalsze w tym kierunku badania, aby stwierdzić, że to nie jaja są miażdżycorodne, lecz wraz z nimi zjadane węglowodany (między innymi chleb). Podczas tych badań w Ameryce przeprowadzono eksperyment, podczas którego naszpikowano żółtko jaja (tłuszcz) izotopem. Ochotnicy zjadali te żółtka, a naukowcy mogli śledzić drogę tłuszczu w organizmie. w tym przypadku nie znaleziono izotopu w cząsteczkach cholesterolu. Następnie badacze naszpikowali izotopem cukier (czysty węglowodan). Wtedy okazało się, że cholesterol zaczął świecić. Wniosek stąd taki, że to nie tłuszcze, ale nadmiar węglowodanów jest przerabiany na cholesterol! Czy w świetle powyższego nieśpieszne wydają się napisy na wszelkiego rodzaju produktach węglowodanowych (ciasteczka i inne "bez cholesterolu".

OWSZEM JEST TO PRAWDA, ALE NASZ ORGANIZM MUSI PRZEROBIĆ JE NA CHOLESTEROL.

Mechanizm biologiczny wygląda mniej więcej tak: Mądry organizm w pierwszej kolejności zużywa tłuszcz jako paliwo najwydatniejsze i najbardziej dla niego atrakcyjne. Oczywiście, tłuszcz zwierzęcy, czyli nasycony. Spala w całości wszystkie tłuszcze nasycone, jakie dostanie baz angażowania wątroby bądź innego narządu. Później dopiero męczy nas przez długie i skomplikowane procesy z węglowodanami, czyli paliwem najmniej wydajnym. Przecież węgiel spalany w środowisku mokrym, a taki jest organizm ludzki (ok. 70%wody), musi dawac efekty negatywne (dużo popiołu). Podczas spalania wydzielają się ogromne ilości, CO2 (toksyczny gaz). Przy spalaniu tłuszczu H20 (też trujący gaz? - nie, woda tak niezbędna do życia). Jeżeli w organizmie mamy za dużo węglowodanów do potrzeb, (organizm ludzki potrzebuje ok.50 g do 60 g węglowodanów na dobę) to przerabia je na cholesterol oraz tłuszcz i ten tłuszcz zostaje odłożony w tkance. Stąd tyle grubasów. (Do nich należą ludzie jedzący dużo węglowodanów niejednokrotnie 500 g do 2000 g na dobę, a jednocześnie tłuszcze zwierzęce. Ja byłem jednym z nich).

To trochę tak jakbyśmy od dzisiaj próbowali zjadać dwa obiady: pierwszy składający się z białka zwierzęcego i tłuszczu (4 jajka z boczkiem), a drugi z białka roślinnego i węglowodanów (ziemniaki i miska surówki). Będziemy czuli się źle, a prawie wszyscy lekarze stwierdzą (wyjątkiem są lekarze posiadający wiedzę o żywieniu optymalnym), że szkodzi nam tłuszcz i jajka (medycyna zaleca jedzenie jednego jajka w tygodniu i to najlepiej bez żółtka). Mądry lekarz każe odrzucić surówki i ograniczyć ziemniaki. Do takich należą duże rzesze lekarzy optymalnych, którzy sami przetestowali to na własnym organizmie i WYLECZAJĄ A NIE LECZĄ SWOICH PACJENTÓW.

W Niemczech przeprowadzono badania statystyczne, które wykazały, że kobiety - lekarze średnio żyją o 14 lat krócej niż kobiety innych zawodów o podobnych dochodach. Niemcy są zdyscyplinowanym narodem, więc zapewne też jadały jak im kazano. Inne kobiety nie miały aż takiej wiedzy medycznej, więc jadały tak jak nauczyła je mama. z drugiej strony za tłustym żywieniem świadczą fakty zgoła przeciwne, TYSIĄCE ULECZONYCH LUDZI (również w środowisku medycznym), nad wyraz logiczne publikacje dr Jana Kwaśniewskiego, ludzi żywiących się ta metodą, statystyka, badania także klimatyczne, które potwierdzają słuszność stosowania tej diety (czyt. prawidłowego żywienia). Profesor Kwaśniewski nie rozwala muru, aby tę wiedzę nam przekazać.

ZBADAŁ PO PROSTU MLEKO MATKI

Na tej podstawie opracował proporcje. Na 1 g białka 2,5 g 3,5 g tłuszczu i ok.0,5g-0,8g węglowodanów.

Postanowiłem, zatem spróbować samemu. Po uzyskaniu certyfikatu "STARSZEGO DORADZCY ŻYWIENIA OPTYMALNEGO" (w Polsce tego rodzaju certyfikaty posiada 13 osób - upoważniają one do szkoleń doradców żywienia optymalnego) postanowiłem przekazywać wiedzę innym. Do współpracy przekonałem dr Jana Wróbla z Opola (żywiącego się optymalnie od 7 lat), który w jednym z wywiadów powiedział "LEKARZE ŻYJĄ z LECZENIA LUDZI, A NIE z TEGO, ŻE WYBAWIAJĄ ICH OD CHORÓB". Jak twierdzi, przez 40 lat też do takich należał, lecz zrozumiał i dzięki nowej wiedzy może WYLECZYĆ prawie wszystkie cywilizacyjne choroby, uznawane powszechnie za nieuleczalne.

Do takich należy CUKRZYCA.

do góry

 

 
 
LUCULLUS
 

Wesprzyj nas
Moja książka
DOSTAŁEM DRUGIE ŻYCIE czyli wpływ żywienia niskowęglowodanowego na pozbycie się większości chorób cywilizacyjnych
DOSTAŁEM DRUGIE ŻYCIE czyli wpływ żywienia niskowęglowodanowego na pozbycie się większości chorób cywilizacyjnych
Reklama
intymna, zmysłowa, romantyczna Kumax

Niezależna Telewizja