Szukaj na stronie
Statystyka

arkadia-polania.pl Real PR


Free counters!
stat4u


Cała prawda o E-symbolach w produktach

Coraz częściej nasi lekarze i dietetycy alarmują, że nie wiemy co jemy. Coraz więcej media przypominają, by większą uwagę zwracać na to, co kupujemy w sklepach z żywnością. Robiąc zakupy, nadal jednak ignorujemy podstawowe wskazówki i zalecenia dotyczące naszych żywieniowych nawyków. Czy ktoś z Państwa sprawdzał kiedyś, czy na etykiecie produktu znajduje się tajemniczy dodatek "E"?

Robiąc codzienne zakupy, rzadko kiedy czytamy etykiety na naszych ulubionych produktach. Jesteśmy do nich przyzwyczajeni, wiemy, jak smakują, więc po co sprawdzać ich skład - myślimy. Jest to podstawowy błąd, świadczący albo o naszej niewiedzy, albo ignorancji. Nie znając składu danego produktu czy gotowej do przyrządzenia potrawy, tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy, co ląduje na naszym talerzu.

A jeśli już skłoni nas coś do tego, żeby mimochodem rzucić okiem na etykietę na opakowaniu, czy to naszego ulubionego sera, napoju, czy choćby paczki gum do żucia, najczęściej nie wiemy, co jest na niej napisane. Oczywiście potrafimy etykietę ze składem przeczytać, ale niestety gorzej jest z jej zrozumieniem. Mnóstwo tam kilkusylabowych nazw substancji chemicznych, trudnych do wymówienia wyrazów, cyferek poprzedzonych tajemniczym symbolem "E"... No właśnie, co ów symbol oznacza?

Co oznacza "E" na produktach?

Obecność literki "E" na etykiecie mówi nam, że w składzie danego produktu występują substancje dodatkowe. Natomiast przeznaczenie ich występowania w produkcie warunkują trzycyfrowe liczby, występujące właśnie po symbolu "E". z poszczególnego szeregu cyferek można odczytać, czy substancje dodane do produktu są: barwnikami (E 100-199), substancjami konserwującymi (E 200-299), przeciwutleniaczami i synergentami (E 300-399), stabilizatorami, emulgatorami i substancjami zagęszczającymi (E 400-499), spulchniaczami (E 500-599), czy wzmacniaczami smaku i zapachu (E 600-699).

Dodatki te są standardem w produktach żywieniowych, a ich występowanie jest powszechne. Producenci żywności stosują różnego rodzaju substancje syntetyczne, aby wzmocnić smak danego produktu, jego zapach, konsystencję, albo po prostu poprawić jego wygląd lub uzyskać pożądany aromat. Dodawanie niektórych z tych substancji jest wręcz niezbędne, po to choćby, by zabezpieczyć dany produkt przed zepsuciem (w tym celu stosuje się przede wszystkim substancje konserwujące, które spowalniają proces utleniania witamin i tłuszczów oraz czerstwienia skrobi w pieczywie).

Dzięki substancjom przeciwgrzybicznym można produkować żywność o przedłużonej trwałości, a zastosowanie poszczególnych składników wydłuża okres przydatności do spożycia danego produktu. Bez tych substancji wyroby takie jak nabiał, mięso czy ryby, a nawet owoce i warzywa - kwaśnieją, tracą wartości smakowe, a w konsekwencji gniją, w żaden sposób nie nadając się do spożycia. Sporo również na etykietach "substancji identycznych z naturalnymi". Jednak fraza ta brzmi dość myląco, bowiem występowanie słowa "naturalny" nie oznacza wcale, iż jest to naturalny dodatek. Otrzymano po prostu skład identyczny z naturalnym, ale nie bezpośrednio z naturalnego surowca.

Czy "E"-dodatki są bezpieczne?

Nazwy tych wszystkich substancji brzmią nieco skomplikowanie i enigmatycznie, co w konsekwencji rodzi szereg pytań i wątpliwości: czy to wszystko jest zdrowe, czy może wręcz przeciwnie? Które z tych substancji można uznać za szkodliwie, a które mają obojętny wpływ na nasz organizm? i czy ich obecność na niemal każdej etykiecie produktu przetworzonego świadczy o ich całkowitym bezpieczeństwie?

Lista "E"

Bezpieczeństwo ma gwarantować właśnie ów symbol znakowany literą "E", który niejako "sankcjonuje" daną substancję oraz zapewnia konsumentów o jej przebadaniu i stwierdzeniu jej nieszkodliwości w działaniu na organizm. Każdy substancja dodatkowa bowiem, która może funkcjonować jako składnik poszczególnych produktów, musi zostać uprzednio zbadana i dokładnie sprawdzona pod wieloma kątami tak, aby mogła znaleźć zastosowanie w produkcji powszechnej. Co zatem określa warunki zastosowania dodatków "E"?

Tym zajmują się określone unijne dyrektywy. Spis chemicznych dodatków do żywności, a więc "listę E", ustala Komitet Naukowy Technologii Żywności Unii Europejskiej. To właśnie instytucja ta stwierdza, które substancje dodawane do żywności można uznać za bezpieczne i dopuszczalne do użycia.

Lista E obejmuje kilka tysięcy różnego rodzaju substancji. Jednak stwierdzenie bezpieczeństwa danej substancji dzisiaj, wcale nie daje wcale gwarancji, że ta sama substancja będzie uznawana za bezpieczną jutro. Badania nad dodatkami znajdującymi się na liście E trwają bowiem bezustannie i wciąż aktualizują ich prawo do powszechnego stosowania. Od czasu do czasu niektóre substancje wypadają z listy E - a dzieje się tak, jeśli na skutek owych badań stwierdza się u jakiejś substancji jej szkodliwe dla organizmu działanie. w ten sposób eliminuje się z listy np. związki, których działanie określone zostanie jako rakotwórcze.

Przykłady "E" nieszkodliwych

  • E 441, czyli żelatyna - stosowana w galaretkach i sosach, uzyskiwana z tkanki łącznej zwierząt,
  • E 322, czyli lecytyna - występuje m.in w olejach roślinnych i żółtkach jaj, stabilizuje majonezy i sosy,
  • E 440, czyli pektyna - występuje m.in. w jogurtach i dżemach, uzyskiwana jest ze skórek owoców,
  • E 412, czyli guar - występuje m.in. w kisielach, sosach, uzyskiwany z indyjskiego drzewa guarowego,
  • E 406, czyli agar - występuje w keczupach, sosach, uzyskiwany jako ekstrakt z czerwonych alg morskich,
  • E 160a, czyli beta-karoten - występuje w czerwonych, pomarańczowych, żółtych i zielonych warzywach i owocach, a używa się go do produkcji np. soków marchewkowych,
  • E 414, czyli guma arabska - występuje w gumach do żucia, jogurtach, uzyskiwana jest z drzewa akacjowego rosnącego w Sudanie, zapobiega krystalizacji cukru,
  • E 150a, czyli karmel - występuje w słodyczach, lodach, napojach, uzyskiwany przez podgrzewanie do wysokich temperatur białego cukru.

Przykłady "E" szkodliwych

  • E 621, czyli glutaminian sodu - występuje w chipsach, daniach typu "instant", sosach, wywarach mięsno-warzywnych (kostki rosołowe); stosowany jako sztuczny wzmacniacz smaku (jego nadmiar wywołuje bóle głowy, pocenie się),
  • E 951, czyli aspartam - słodzik używany jako substytut cukru (np. przez osoby odchudzające się, aspartam nie posiada bowiem wartości kalorycznej) występujący najczęściej w produktach typu "light",
  • E 211, czyli benzoesan sodu - występuje m.in. w dżemach, marmoladach, sosach, używany jako konserwant ograniczający rozwój drożdży i pleśni (nadmiar prowadzi do zakwaszenia organizmu i podrażnienia gardła),
  • E 220, czyli dwutlenek siarki - występuje w sokach owocowych, winie czy różnego rodzaju koncentratach (powoduje zaburzenia pracy wątroby),
  • E 420, czyli sorbitol - występuje w gumach do żucia, żelkach i wielu słodyczach, daje efekt "chłodzącej słodyczy" (jego nadmiar może wywołać biegunkę),
  • E 320, czyli butylohydroksyanizol (BHA) - występuje m.in. w chipsach, a jego działanie jest bardzo szkodliwie dla małych dzieci (w dużym stopniu przyczynia się do nadmiernego przyrostu tkanki tłuszczowej).

Czy symbol "E" zawsze jest gwarantem bezpieczeństwa?

W małych ilościach (lub występując osobno) związki z listy E są bezpieczne i nie wykazują działania szkodliwego. Jednak pewien ich skonfigurowany zestaw lub duża ilość spożywanych dodatków w przetworzonej żywności może prowadzić do cokolwiek niepożądanych skutków. Spożywanie nadmiernej ilości ulepszaczy (a szacuje się, że w ciągu roku zjadamy ich nawet od 5 do 7 kilogramów) utrudnia pracę wielu narządów, takich jak wątroba, żołądek czy serce, a stosowanie ich na co dzień może powodować uczulenia i alergie pokarmowe. Wielu sztucznych substancji nie może być spożywana przez kobiety w ciąży (niektóre związki działają szkodliwie na płód), dzieci (spożycie niektórych substancji wywołuje reakcje alergiczne lub zaburzenia koncentracji) czy osoby zmagające się z problemami układu trawiennego (problem zgagi lub niestrawności).

Natomiast dla wszystkich osób zalecane jest spożywanie w minimalnej ilości (a najlepiej wcale) wszelkiego rodzaju produktów instant (czyli choćby tak popularnych "zupek chińskich" czy innych tego typu "dań" w proszku), chipsów, przypraw w dużej ilości, czy barwionych sztucznie napojów gazowanych. Wszystkie te produkty używane w nadmiarze prowadzą do podrażnienia żołądka, a w konsekwencji mogą stać się przyczyną poważnych chorób. Należy również unikać wszelkich dań typu "fast food", które są wręcz naszpikowane masą różnego rodzaju konserwantów i sztucznych substancji. Zamiast tego powinniśmy znacznie częściej sięgać po produkty pochodzenia naturalnego. i zacząć czytać etykietki na produktach

do góry

 

 
 
LUCULLUS
 

Wesprzyj nas
Moja książka
DOSTAŁEM DRUGIE ŻYCIE czyli wpływ żywienia niskowęglowodanowego na pozbycie się większości chorób cywilizacyjnych
DOSTAŁEM DRUGIE ŻYCIE czyli wpływ żywienia niskowęglowodanowego na pozbycie się większości chorób cywilizacyjnych
Reklama
intymna, zmysłowa, romantyczna Kumax

Niezależna Telewizja